Logowanie E-mail Hasło Zapamiętaj mnie Chcę się zarejestrować [ Przypomnij Hasło ]
logo

Artykuły >> Artykuły

TRAK-DREW - Lider w produkcji deski paletowej.


Produkcja na najwyższym poziomie

 

Firma Trak-Drew oferuje m.in. tarcicę, zrębkę, trocinę i korę, ale nie jest to zwykły tartak. Sercem zakładu jest doskonała produkcja deski i kantówki paletowej, w czym wyspecjalizowało się przedsiębiorstwo, które prowadzą Damian i Kamil Gałka. Trak-Drew oferuje produkt doskonałej jakości, jest ceniony za wysoką jakość pakowania swych wyrobów i elastyczność produkcji. Wyroby firmy trafiają do najbardziej wymagających producentów palet i opakowań w Polsce oraz są doceniane m.in. we Włoszech i Niemczech. Przedsiębiorstwo przeciera olbrzymie ilości surowca. Tegoroczne przetarcie na poziomie 180 000 kubików ulegnie zwiększeniu dzięki przyszłorocznej, nowej inwestycji w działkę z nową linią przetarcia.

 

 

Alicja Bagnucka

 

W firmie Trak-Drew pracuje obecnie 170 osób, z czego 90 na produkcji, w biurze 11, a 69 to kierowcy. Zakład zajmuje powierzchnię ok. 3 ha.

- Historia firmy sięga lat 90. Przedsiębiorstwo założył nasz tata Józef Gałka, który rozpoczął działalność od transportu drewna, a następnie otworzył tartak. W 1995 roku przecierano tutaj drewno na lokalne potrzeby. Poprzedni zakład mieścił się również w miejscowości Bystra, ale na innej działce - mówi Damian Gałka.

- W 2012 roku zakupiliśmy działkę i część dotychczasowej produkcji została przeniesiona. W tym samym roku zmarł nasz tata. Postanowiliśmy wtedy z bratem zainwestować środki w rozwój tego zakładu, zwłaszcza że nowo zakupiona działka dawała nam ku temu potencjał. Zmiana lokalizacji na nową działkę spowodowana była rozbudową i modernizacją tartaku. Przed rokiem 2012 przetarcie wynosiło 30 000 kubików rocznie. Po modernizacji, która trwała od 2012 roku do I kwartału br., całkowite przetarcie wynosi 180 000 kubików. Natomiast przez nasz zakład w ciągu tego roku „przeszło” 260 000 kubików drewna - część wykorzystana została na produkty, a reszta sprzedana - dodaje Kamil Gałka.

 

 

Nisza paletowa

- Poszerzenie produkcji było wynikiem znalezienia przez nas niszy na deskę paletową. Drewno dostępne w naszych okolicach nadaje się w dużej mierze na ten produkt. Dlatego też dostosowaliśmy linie produkcyjne do produkcji tej deski - informuje Damian Gałka.

- Naszymi odbiorcami są głównie lokalne firmy, a 30 procent naszych produktów trafia na rynki niemiecki i włoski. Współpracujemy również z klientami czeskimi i słowackimi. Głównym produktem jest deska paletowa do niestandardowych palet. Jesteśmy w stanie wyprodukować każdą deskę paletową na specjalne zamówienie - dopasować każdy wymiar, szerokość, długość czy grubość - gwarantuje Kamil Gałka.

- Jak każda firma, zaczęliśmy szukać nowych rynków zbytu. Po pośrednikach trafiliśmy bezpośrednio do zakładów produkujących palety. Zaczęło się od mniejszych zamówień, dzięki którym zagraniczne przedsiębiorstwa sprawdzały nasze produkty. Przekonaliśmy naszych odbiorców do naszego drewna i naszych wyrobów, które są bardzo dobre jakościowo i „trzymają” wymiary. Zachodni odbiorcy stawiają na jakość końcowego produktu, pakowania i spinania. Bardzo ważne dla nich jest to, aby paczki były identyczne w wymiarach, dlatego że potem w zakładzie obsługiwane są za pomocą robotów. Wielu odbiorców kupuje też „na oko” - na podstawie tego, jak dana paczka wygląda. Dlatego zainwestowaliśmy w automatyczną sztaplarkę Storti do układania, przecinania, pakowania i spinania deski - przedstawia Damian Gałka.

 

 

Dopasowanie produkcji kluczem do sukcesu

- Wyposażanie zakładu rozpoczęliśmy od linii marki Brodpol. Kolejno zakupiliśmy bardzo szybką obrzynarkę, która potrafi przerobić 60 desek/min. Jest to niestandardowa maszyna marki Söderhamn. Następnie koniecznością stała się maszyna do pakowania i, po rozmowach z Tekniką, kupiliśmy linię Storti do cięcia, układania i pakowania. Stwierdziliśmy, że te trzy linie zapewnią wydajność ponad 100 000 kubików - oznajmia Damian Gałka.

- W którymś momencie pojawił się problem z grubym drewnem o średnicy 40 cm przy takiej ilości przetarcia, jaką prowadziliśmy. Dlatego postanowiliśmy zainwestować w linię taśmową Primultini. Jest to ostatnia inwestycja ze stycznia br., a jej zakończenie nastąpiło w I kwartale tego roku. Od tego czasu produkcja na tej linii działa regularnie. Wybierając to rozwiązanie postawiliśmy przede wszystkim na wydajność - wyjaśnia Kamil Gałka.

- Jest to linia, która została specjalnie dostosowana pod nasze potrzeby. Od czasu rozpoczęcia rozmów z dostawcą do zainstalowania linii minęły trzy miesiące. Zakupiona przez nas linia była już wcześniej używana, natomiast przepracowała tylko 3000 godzin. Producent dostosował ją do naszych potrzeb, a nadzór rozbiórki i montażu prowadziła firma Teknika - informuje Damian Gałka.

 

 

Coraz większa wydajność

- Nasi pracownicy jeszcze uczą się pracować na tej linii. Maszynę obsługuje trzech pracowników i dwóch potrzebnych jest do pakowania. Nie mamy jeszcze podpiętej do linii sztaplarki, ale już planujemy tę inwestycję. Z biegiem czasu maszyna pokaże nam jeszcze więcej możliwości. Pracują na niej ci sami ludzie, uczą się jej każdego dnia. Zazwyczaj cykl od uruchomienia do pełnej wydajności maszynowej trwa rok. Wiemy jak to było, gdy modernizowaliśmy poprzednie linie. Początki były ciężkie. Każda linia w ciągu roku pokazywała nam co potrafi zrobić - wyjaśnia Kamil Gałka.

- Z miesiąca na miesiąc widzimy, że wydajność jest coraz większa. Dlatego wiemy, że na początku nadchodzącego roku potrzebna będzie sztaplarka do układania deski z tej linii. Dopóki pracujemy na poziomie 70 procent, to nie jest to problem, ale jak wejdziemy na poziom rzędu 80 - 90 procent, to człowiek układający gotowe elementy zwyczajne nie da sobie rady - przewiduje Damian Gałka.

 

 

Kolejna inwestycja na horyzoncie

- Jesteśmy na etapie planowania inwestycji przetarcia na nowej działce. Związane jest to z poszerzeniem zamówień. Nadal widzimy niszę w produkcji tej deski, szczególnie na zachodni rynek. Na nowej działce stanie hala produkcyjna z suszarniami. O linii przetarcia rozmawiamy aktualnie z firmą LINCK. Chcemy ciągle się rozwijać i zwiększać przetarcie - dodaje Kamil Gałka.

- Zwłaszcza na zachodzie mamy dużo nowych odbiorców, szczególnie dzięki poleceniom. Wielu dotychczasowych kontrahentów poszerza również swoją sprzedaż, a tym samym zwiększają zamówienia u nas. Obecnie nie jesteśmy w stanie przyjąć więcej zamówień, bo zakład działa na poziomie 90 procent i nie mamy więcej mocy przerobowej - wskazuje Damian Gałka.

 

 

Sama linia to nie wszystko

- W tym roku zakupiliśmy również maszyny do przeładunku drewna - odebraliśmy pierwszego w Polsce nowego Liebherra. W tym roku planujemy jeszcze montaż nowych podajników. Zaufaliśmy polskiej firmie, bo chcemy promować krajowe rozwiązania, dlatego naszym dostawcą została firma Zawierucho. Standardowe podajniki nie spełniają wymogów w zakresie krótkiego drewna. Montujemy też wygarniacze, które przyspieszą pracę i spowodują produkcję bez przestojów - zapewnia Damian Gałka.

 

 

260 000 m3 drewna rocznie

- Pozyskujemy drewno głównie z Lasów Państwowych - rocznie na poziomie ok. 200 000 m3. W tym roku wartość ta zostanie przekroczona. Szacujemy, że osiągnie 220 000 m3. Całość drewna, które pojawia się w naszym zakładzie osiągnie ok. 260 000 m3. Pozyskujemy również surowiec ze Słowacji i Czech od prywatnych sprzedawców - kontynuuje Damian Gałka.

 

 

Wypracowana marka i doskonały produkt

- Trak-Drew jest znaną firmą, mamy wypracowaną markę. Odbiorcy nam ufają, bo wywiązujemy się z umów. Klienci chwalą nas za jakość, pakowanie oraz terminowość. Jesteśmy w stanie wyprodukować bardzo szybko deskę oraz ekspresowo się przestawić. U nas to przezbrojenie odbywa się elektronicznie, co sprawia, że zmiany wymiarów cięcia deski możemy dokonać nawet w ciągu 15 minut. Daje to nam dużą elastyczność produktową, bo jesteśmy w stanie bardzo szybko zareagować i wykonać pilne oraz nagłe zamówienia odbiorców. Standardowy czas realizacji to ok. 7 - 14 dni - stwierdza Damian Gałka.

- Obsługujemy wszystkich klientów, niezależnie od wielkości firmy oraz wartości złożonego zamówienia. W opcji standardowej gotowej deski jesteśmy w stanie zrealizować zamówienie nawet 15 - 20 kubików. Nietypowe zamówienia zaczynają się od 40. Produkujemy deskę w zakresie grubości od 14  do 100 mm i szerokości od 75 do 145 mm. Są to standardowe wyroby pod palety. Oczywiście możliwa jest produkcja niestandardowa pod różnego rodzaju kosze, np. na owoce typu jabłka - informuje Kamil Gałka.

 

 

Stały kontakt z klientem

- Obsługa klientów zagranicznych odbywa się z biura. Pracownicy zajmują się włoskim i niemieckim rynkiem. Co kwartał jeździmy na spotkania do zagranicznych odbiorców. Chcemy widzieć ich produkcję, aby móc elastycznie reagować na ich zmieniające się potrzeby. Czasem też odbiorcy odwiedzają nasz zakład - dodaje Kamil Gałka.

 

 

Nie tylko deska paletowa

- Handlujemy również z krajowymi celulozowniami oraz wozimy drewno. Odpady w postaci zrębek i trocin wozimy do producentów płyt drewnopochodnych na Słowacji i w Polsce. Bardzo często współpracujemy też z papierniami, bo dostarczamy im drewno na cele energetyczne i papiernicze - mówi Damian Gałka.

- Obecnie mamy około 50 samochodów do transportu drewna. W tym roku uruchomiliśmy firmę pod nazwą Gałka Trans świadczącą usługi w zakresie transportu międzynarodowego. Głównie chcemy dostarczać towar naszym transportem, co obecnie odbywa się na poziomie 90 procent - podsumowuje Kamil Gałka.

 Fot. KD Media.

Copyright © Kurier Drzewny