Logowanie E-mail Hasło Zapamiętaj mnie Chcę się zarejestrować [ Przypomnij Hasło ]
logo

Artykuły >> Artykuły >> Technologie

Speed - Cut w Szczecinie - Cięcie w dużych ilościach.

Konstrukcje drewniane dla budownictwa wymagają maszyn, które poradzą sobie pod kątem wydajnościowym i jakościowym z dużym przerobem. Jest to szczególnie ważne gdy dostarcza się elementy na rynek polski i skandynawski.

 

Bartosz Rief

 

Budownictwo drewniane ma w naszym kraju grono swoich zwolenników, ale też powszechne jest stwierdzenie, iż konstrukcje drewniane są nietrwałe i "tylko na chwilę". Pomimo obrośnięcia takim stereotypem, do świadomości mieszkańców naszego kraju powoli zaczyna docierać fakt, iż dobrze zrobiony dom z tego naturalnego surowca przetrwa długie lata, a w międzyczasie będzie jeszcze działał pozytywnie na nasze portfele, wspomagając nas w uzyskiwaniu oszczędności na utrzymaniu ciepła.

Wystarczy spojrzeć na Szwecję gdzie tradycja takiego budownictwa to niemalże część spuścizny narodowej. Skandynawski styl budowania z drewna, zarówno całych konstrukcji, jak i jej elementów, takich jak kratownice dachowe, jest przenoszony do naszego kraju między innymi za sprawą producentów, którzy sprowadzają nowinki. Jedną z takich firm, która powstała w okresie transformacji systemowej i wtedy rozpoczęła budowę swojej firmowej tożsamości jest Przedsiębiorstwo PARTNER. Firma działa już od prawie 24 lat.

- Początkowo zajmowaliśmy się wyłącznie hurtową i detaliczną sprzedażą materiałów budowlanych. Po dość krótkim czasie nabyliśmy nieruchomość, która teraz jest naszą siedzibą - cofa się wstecz Bartłomiej Jaworski, wiceprezes zarządu firmy. - Ponad 20 lat temu zaczęliśmy produkcję kratowych wiązarów dachowych. Prowadziliśmy ją jeszcze na szwedzkim programie przy pomocy tamtejszych konstruktorów.  

 

Zmiana kierunku

Po podjęciu decyzji o zmianie kierunku działalności firmy wszystko potoczyło się szybko. W momencie startu produkcji firma kupiła upadającą szwedzką fabrykę zajmującą się domami szkieletowymi.

- Na tych maszynach długo funkcjonowaliśmy, ale po pewnym czasie zaczęły się one zużywać. Przez długi okres czasu naszym wąskim gardłem była piła. Zastanawialiśmy się przez dłuższy czas nad zakupem nowego urządzenia. Ta, która funkcjonowała była piłą analogową, niepasującą już do dzisiejszego sposobu obrabiania, a poza tym stan jej wyeksploatowania sprawiał, iż elementy, które z niej wychodziły nie spełniały naszych norm jakościowych - mówi Jaworski.

W trakcie pobytu we Francji Jaworski miał możliwość dokładniejszego obejrzenia maszyn firmy Hundegger z serii K. Pomimo tego, że to nie była maszyna, której poszukiwał, informacje o marce zostały w pamięci:

- Rozglądając się za nową maszyną, która zastąpiłaby wysłużoną piłę, dostrzegliśmy najnowszego Hundeggera Speed-Cut. Oprócz piły urządzenie miało dość rozbudowaną część frezarsko - obróbczą. Przy naszej produkcji gdzie głównie produkujemy wiązary i elementy szkieletowe jest to idealne rozwiązanie.

 

 

Bez wyjazdów studyjnych

W ten sposób zapadła decyzja o wyposażeniu parku maszynowego o tę maszynę. Okazało się, że nie były nawet potrzebne wyjazdy studyjne do Austrii, które proponowała firma. Speed-Cut szybko trafił do Szczecina. Najważniejszym powodem, dla którego padło właśnie na urządzenie niemieckiego producenta, była wydajność. Firma PARTNER zajmuje się produkcją elementów dachowych i konstrukcyjnych. Właścicielom zależało przede wszystkim na tym, by mogła ciąć proste elementy w dużych ilościach.

- Nie interesowało nas duże centrum obróbcze, które mogłoby się przydać do produkcji więźb tradycyjnych. Dla nas jest to produkt uboczny. Robimy więźby obrabiane i pofrezowane na maszynie, ale to jest niewielki ułamek produkcji. Maszyna Speed-Cut to przede wszystkim wydajność – dodaje Bartłomiej Jaworski.

Drugim powodem jest dostępność serwisowa. Maszyny zachodnie mają to do siebie, że serwis może okazać się kosztowny. Przy nowych maszynach trzeba się liczyć z faktem, iż serwisant może odwiedzić firmę kilka razy. Hundegger ze swoim oddziałem w Berlinie był dla Szczecinian bardzo wygodny. Dmuchając na zimne, dostępność serwisanta prawie za rogiem była istotnym elementem przy podjęciu decyzji.

W cenie zakupu maszyny jest zawarty koszt instalacji. Po 2-3 dniach od wjazdu transportu na zakład specjalista z firmy Hundegger dokonał pierwszego uruchomienia urządzenia. Następne działania należały juz do zespołu pracowników, który został przeszkolony na miejscu oraz na trzydniowym szkoleniu w Niemczech.

Po tym procesie firma otrzymała trzech wyszkolonych pracowników mogących pracować w systemie jedno lub dwuzmianowym, w zależności od obłożenia produkcji. Na każdej zmianie nad prawidłowością obróbki czuwają dwie osoby: jedna osoba jest koordynatorem całego procesu, a druga jest osobą wspomagającą. System szkoleniowy jest potrzebny, ale obsługa maszyny jest na tyle intuicyjna, że osoby mające styczność z komputerem i predyspozycje do obsługi maszyn są w stanie szybko się nauczyć prawidłowej obsługi.

- Na dzisiaj piła w linię wpasowuje się idealnie. Materiał cięty przez urządzenie trafia na stół i na 2-3 prasy do składania wiązarów. Aktualnie piła się wyrabia w trybie produkcyjnym. Wydajność piły jest regulowana przez liczbę pracowników. Jeżeli nie ma konieczności dużej wydajności tej piły to jest w stanie nią operować jedna osoba.

Dzisiaj w dalszym ciągu firma ma wąskie gardło. Problemem nie jest już jednak park maszynowy, a duża liczba zleceń:

- Nasze biuro konstrukcyjne się nie wyrabia pomimo tego, że pracuje w nim 3-4 konstruktorów, którzy na bieżąco robią projekty - Jaworski podsumowuje zawczasu ewentualne pytania o kryzys w budownictwie.

 

 

Szwedzkie inspiracje

Cały park maszynowy jest ukierunkowany na przerób drewna na elementy konstrukcyjne. Surowiec, pomimo leśnych terenów wokół, nie pochodzi z naszego kraju.

Nie tylko całe know-how firma czerpała z północy Europy. Wraz z pomysłem na produkcję przyszedł pomysł na pozyskiwanie surowca.

- Byliśmy ewenementem. Jako jedni z pierwszych zaczęliśmy produkować tego typu elementy konstrukcyjne w Polsce, ale także od początku robiliśmy to na szwedzkiej tarcicy - wskazuje Bartłomiej Jaworski.

Firma obrabia w większości drewno świerkowe. To aż 90 procent całej produkcji. Pozostałe 10 to sosna, jodła oraz limba. To także jest wynik szwedzkich inspiracji.

Powodów, dla których firma PARTNER sięga po drewno ze Skandynawii jest kilka.

- Zawsze szukaliśmy surowca sortowanego maszynowo, suszonego komorowo i klasyfikowanego według badań maszynowych. Za szwedzkim drewnem opowiadał się zawsze jeden argument, jakim jest stabilna jakość. Surowiec jest dużo bardziej stabilny, przewidywalny od tego co są w stanie zaoferować polskie czy nawet niemieckie tartaki. Szwedzi mają inną kulturę drzewną - dodaje Bartłomiej Jaworski. - Tam praca nad drewnem zaczyna się od momentu zasadzenia. Nie jest tak, że pozyskuje się z areału leśnego to, co akurat wyrosło. Tam są lasy prywatne i właściciele zajmują się tym od setek lat. Drzewa się pielęgnuje gdy są w lesie. Nie ma później wypruchniałych, wypadających sęków, co zdarza się polskiej tarcicy nagminnie. Gałęzie od dołu nie mają światła, usychają, łamią się, w nie wchodzi zgnilizna i później efekt jest taki, że deska jest ładna, ale co chwilę pojawia się sęk czy dziura.

Kolejnym argumentem, który sprawia, iż PARTNER zaopatruje się w drewno za Bałtykiem jest sortowanie maszynowe surowca.

- Do tej pory stosuje się sortowanie wizualne w tartakach. Są prowadzone szkolenia dla brakarzy. Sami mamy w firmie do 2 brakarzy, ale błąd jest rzędu 30-35 procent tego, co człowiek nie zobaczy. W Szwecji każdy element łącznie z łatami i elementami konstrukcyjnymi musi być sortowany. Stąd zakładam, że jak kupujemy surowiec w Szwecji i rozmawiam o jakiejś klasie jakościowej i wytrzymałościowej, to taką klasę otrzymuję. Poza tym surowiec, który kupujemy, jest praktycznie we wszystkich tartakach - te same wymiary, grubości, wysokości. Aktualnie skupujemy surowiec w 5 tartakach i nie problemu, że coś produkowane jest na nasze zamówienie. W Szwecji jestem "jednym z...", co sprawia, że koszty są mniejsze – informuje Jaworski.

 

 

Tam i… z powrotem

Surowiec obrobiony w szczecińskim zakładzie trafia do odbiorców indywidualnych i przemysłowych z Polski oraz... Norwegii, Danii i Szwecji. Pomimo tego, że surowiec krąży po Bałtyku, polskie przedsiębiorstwo jest nadal konkurencyjne, zarówno dla skandynawskich, jak i krajowych odbiorców.

- Pod kątem frachtu wewnętrznego Szwecja jest dość kiepskim krajem, ponieważ jest długa i im dalej położony jest tartak od południowego wybrzeża tym dość szybko koszt tego transportu rośnie. Na ogół szukamy dostawców jak najbliższych, a poza tym Szwedzi podają cenę z dostawą. Dla nas jest to o tyle wygodne, że obsługą logistyczną i dostawą surowca w zasadzie pod dom zajmują się oni - dzieli się swoimi doświadczeniami wiceprezes. - Taki system dostarczania surowca nie podraża zbytnio ceny ostatecznej. Są one zbliżone do podobnej klasy jakościowej surowca z naszego kraju.

Firma aktualnie skupia się na wykorzystywaniu zakupionej maszyny w ramach projektu dofinansowanego z programu Innowacyjna Gospodarka. Został unowocześniony park maszynowy, jest zbyt na konstrukcje oznaczane znakiem jakości CE. Jakie są dalsze plany rozwojowe firmy? W przyszłym roku hala produkcyjna zostanie wyposażona w suwnicę. Poza tym, powoli z działalności handlowej firma będzie coraz bardziej przestawiać się na produkcję. Według prognoz Bartłomieja Jaworskiego rynek domów szkieletowych w Polsce się rozszerza.

 

Fot. 1 Rozglądając się za nową maszyną, która zastąpiłaby wysłużoną piłę, dostrzegliśmy najnowszego Hundeggera Speed-Cut. Oprócz piły urządzenie miało dość rozbudowaną część frezarsko - obróbczą.

Fot. Bartosz Rief

 

Fot. 2 Maszyna Speed-Cut jest wyposażona w dwa niezależnie pracujące systemy transportowe, co umożliwia szybką obróbkę drewna, a tym samym bardzo krótkie czasy pozycjonowania bez konieczności wykonywania przezbrajania ani ustawiania.

Fot. Bartosz Rief

 

Fot. 3 Zarządzanie urządzeniem odbywa się przy użyciu oprogramowania SC-3. Oprogramowanie konstrukcyjne EKP firmy Hundegger wyróżnia się łatwością obsługi i wprowadzania danych typowych dla obróbek ciesielskich.

Fot. Bartosz Rief


 

 

Łatwość obróbki ciesielskiej

 

Maszyna Hundegger Speed-Cut została zaprojektowana głównie do szybkiego i precyzyjnego przycinania oraz obróbki prostych elementów z drewna. Dzięki urządzeniu można wykonać takie procesy jak: wiercenie, frezowanie, szczelinowanie, znakowanie i opisywanie. Za pomocą maszyny można obrabiać przekroje drewna od 20 x 40 mm do 160 x 450 mm (a opcjonalnie również 200 x 450 mm) przy dowolnej długości. Maszyna Speed-Cut jest wyposażona w dwa niezależnie pracujące systemy transportowe, co umożliwia szybką obróbkę drewna, a tym samym bardzo krótkie czasy pozycjonowania bez konieczności wykonywania przezbrajania ani ustawiania.

Dzięki funkcji optymalizacji długości użytkownik może produkować więcej elementów z długich belek. Za pomocą urządzenia można wykonywać takie procesy jak: cięcie podwójne, piłowanie TJI, cięcia kątowe, opisywanie, piłowanie z podparciem elementu, cięcia kulawki. Z dodatkowymi agregatami, w które dzięki budowie modułowej można doposażyć maszynę, jej elastyczność wzrasta.

Jednym z agregatów jest piła tarczowa wychylna. Wykonuje ona wszystkie rodzaje cięć, takie jak: cięcie odmładzające, cięcie ukośne pod każdym kątem i każdym nachyleniem i we wszystkich długościach z milimetrową dokładnością. Możliwe jest również wielowarstwowe przycinanie elementów ścian szkieletowych i wiązarów łączonych za pomocą płytek kolczastych.

Agregat frezarki rewolwerowej to uniwersalne urządzenie, które może być wyposażone w maksymalnie 3 narzędzia służące m.in. do wykonania jaskółczego ogona.

Za pomocą frezarki pionowej można frezować wręgowanie, otwory, dowolnie definiowane profile. Natomiast przy użyciu frezu podwójnego można jednocześnie wykonywać 2 frezowania. Maszynę tę stosuje się głównie do frezowania w podwalinie i oczepie. Frezowanie odbywa się wyłącznie pod kątem 90° względem kierunku wzdłużnego elementu. Pozioma szczeliniarka może być wyposażona w łańcuchy o różnej szerokości. Oprócz szczelin przelotowych można również wykonywać szczeliny kryte, np. nogi słupków. Za pomocą poziomego urządzenia wiertniczego można wykonywać otwory przelotowe lub nieprzelotowe.

W maszynie Speed-Cut automatycznie wykrywane są odchyłki wymiarów od teoretycznie zdefiniowanego przekroju belki i uwzględniane przy obróbce. Dzięki temu uzyskiwane są dokładniejsze połączenia węzłowe, także w razie odchyłek w cięciu poprzecznym bez ręcznej ingerencji. W razie wystąpienia odchyłek od żądanego przekroju, operator maszyny otrzyma odpowiednią informację.

Całość jest kontrolowana przez użytkownika poprzez ekran dodatkowy umiejscowiony w miejscu składowania elementu. Zarządzanie urządzeniem odbywa się przy użyciu oprogramowania SC-3. Oprogramowanie konstrukcyjne EKP firmy Hundegger wyróżnia się łatwością obsługi i wprowadzania danych typowych dla obróbek ciesielskich. Dane mogą być przenoszone automatycznie z wszystkich programów konstrukcyjnych i CAD. Za pomocą EKP można też bezpośrednio projektować elementy konstrukcyjne. Wszystkie węzły konstrukcyjne są zachowane jako makro. Projekty budowlane można również optymalizować według różnych kryteriów. Poszczególne elementy są optymalizowane w zależności od wyboru na dostępne belki lub proponowana jest optymalna długość surowca drzewnego.

Ponadto dzięki oprogramowaniu konstrukcyjnemu EKP Hundegger użytkownik może automatycznie sporządzać zestawienia (zestawienie drewna, zestawienie elementów, lista wymiarów itp.), zachowywać dane robocze (wykorzystanie, lista produktywności i grafiki itd.), zarządzać zasobem drewna, swobodnie programować frez palcowy. W razie występujących problemów do maszyny może podłączyć się zdalnie technik i usunąć usterkę.

 

 

Copyright © Kurier Drzewny