Logowanie E-mail Hasło Zapamiętaj mnie Chcę się zarejestrować [ Przypomnij Hasło ]
logo

Artykuły >> Artykuły >> Nowości

CZ-1/ZM WZM Wirex. Nowoczesne rozwiązania w służbie doskonałej jakości.

Działająca od roku w firmie DACHY-TARTAK Roman Krawczyk pilarka wąskotaśmowa CZ-1/ZM WZM Wirex pozwoliła na ekonomiczną produkcję wyrobów najwyższej jakości. Maszyna wyeliminowała także ludzkie błędy oraz zapewniła bezpieczeństwo i wygodę użytkowania. Wyposażona jest w nowoczesny komputer i zaawansowaną hydraulikę. Dużą zaletą jest możliwość jej obsługi przez mniej pracowników. CZ-1/ZM WZM Wirex zapewnia tańszą eksploatację w porównaniu z piłami szerokotaśmowymi.

 

 

 

Alicja Bagnucka

 

 

 

Od palet, poprzez dachy…

- Działalność rozpoczęliśmy 11 lat temu. Zakładaliśmy firmę z pomocą rodziców, którzy wcześniej zajmowali się produkcją palet. Nasze przedsiębiorstwo kontynuuje rodzinne tradycje i wytwarza produkty na rynek lokalny - opowiada Małgorzata Krawczyk, właścicielka firmy.

- Początkowo nasza praca opierała się na dekarstwie i ciesielstwie oraz wytwarzaniu więźb dachowych. Rozpoczęliśmy tę działalność, bowiem widzieliśmy zapotrzebowanie w tym kierunku. Naszymi odbiorcami byli głównie właściciele domków jednorodzinnych w Kaliszu, Sieradzu i okolicy. Najpierw w firmie pracowaliśmy sami, potem z pomocą braci, taty i teścia, którzy tworzyli jedną ekipę monterską, następnie dochodziły kolejne - wspomina Roman Krawczyk, właściciel zakładu.

 

aż do tartaku

- Dzięki temu, że przez długie lata działaliśmy w konstrukcjach dachowych, staliśmy się wiarygodnym dostawcą komponentów dla tego segmentu rynku. W połowie 2016 roku zrezygnowaliśmy z ekip dachowych i od tego czasu prowadzimy sam tartak. Chcieliśmy się wyspecjalizować oraz w większej mierze obsługiwać wykonawców, a w mniejszym klienta indywidualnego. W usługach, poza parownikami wykonawczymi i monterami, potrzebne były osoby zarządzające. Jednocześnie zauważyliśmy lukę na rynku dotyczącą dostaw materiałów na konstrukcje dachowe. Dlatego teraz jesteśmy wyłącznie dostawcą dla inwestorów i składów budowlanych. Odwiedza nas również bardzo wielu cieśli i dekarzy. Zdarzają się też klienci indywidualni, którym także oferujemy swoje wyroby - zapewnia właścicielka zakładu.

 

 

Oferta dopasowana do potrzeb

Firma DACHY-TARTAK Roman Krawczyk oferuje konstrukcje dachowe, łaty, kontrłaty, deski paletowe długie oraz wszelkie inne deski na specjalne zamówienie, cięte usługowo.

- Produkujemy wyroby z drewna sosnowego i świerkowego, które zakupujemy głównie w Lasach Państwowych. Możliwe jest także usługowe cięcie materiału od klienta - stwierdza Małgorzata Krawczyk.

W wyspecjalizowanym tartaku pracuje obecnie 15 osób.

- Wytwarzamy towary do bezpośredniego odbioru przez klienta, na jego zamówienie. Nie wytwarzamy produktów „na magazyn”. Czas oczekiwania wynosi około 14 dni. Obsługujemy rynek lokalny, wozimy towar do 100 km. Możliwy jest także odbiór materiału w naszej siedzibie bezpośrednio przez klienta - dodaje.

 

 

Materiał przycięty idealnie na miarę

- Już na początku działalności w zakresie dachów zdecydowaliśmy o tym, że sami będziemy ciąć materiał. Zbudowaliśmy wtedy pierwszą maszynę. Poważnym zakupem był trak marki Wirex, a potem pojawiła się kolejna maszyna tego producenta. Niedawno zakupiliśmy jeszcze jedno urządzenie, doskonale sprawdzający się trak wąskotaśmowy Wirex. Obecnie w firmie znajdują się w sumie cztery traki taśmowe i jeden pionowy. Niezupełnie nam to wystarcza, dlatego mamy zamówioną kolejną linię tego przedsiębiostwa - trak pionowy czterogłowicowy. Nowa inwestycja wynika z chęci zwiększenia produkcji i wydajności - oznajmia właściciel zakładu.

 

 

Zmiana na wąskotaśmówkę

- Zmodernizowaną wersję maszyny CZ-1/ZM WZM Wirex zakupiliśmy rok temu. Stawialiśmy na małe koszty utrzymania, które są znacznie niższe niż w trakach szerokotaśmowych, jakie posiadamy. Mieliśmy więc doskonały punkt odniesienia. Dla przykładu, koszt piły w modelu szerokotaśmowym to 600 zł, a do naszej najnowszej maszyny dokupujemy piły za 60 zł. To był duży argument, który nas ostatecznie przekonał. Szukaliśmy rozwiązania niezbyt drogiego, a jednocześnie wydajnego. Na targach w Poznaniu na żywo zobaczyliśmy tę maszynę i się na nią zdecydowaliśmy - wspomina właścicielka zakładu.

 

 

Doposażenie zgodne z potrzebami

Zakupiony trak CZ-1/ZM WZM wyposażony został zgodnie z wymaganiami klienta.

- W trakcie rozmów przedstawiłem potrzeby i wymagania odnośnie tej maszyny, które wynikały bezpośrednio z mojego doświadczenia. Cztery godziny dyskutowaliśmy z producentem o tym, jak ostatecznie ma wyglądać maszyna, aby spełniała funkcje dla naszego zakładu - wspomina Roman Krawczyk.

Producent przygotował maszynę bardzo szybko i już 1,5 miesiąca później stanęła w zakładzie.

 

 

Czysta oszczędność

- Z doświadczenia wiedzieliśmy ile uda nam się zaoszczędzić kupując ten trak. Mamy porównanie do poprzednich maszyn typu CZ1, znamy ich wydajność i dzięki użytkowaniu poznaliśmy funkcje na tyle, że wiemy które dla naszej produkcji warto by zmienić. W naszym najnowszym zakupie zostały one odpowiednio zmodernizowane. Maszyna jest o 30 proc. wydajniejsza i chociaż jest trochę droższa, to warto w nią zainwestować - wyjaśnia właściciel zakładu.

 

 

Jeden pracownik mniej

 

Maszyna wyposażona jest w obracak kłody pazurowy, docisk, dwie rolki poziomowania kłody oraz zespół sztyc oporowych. Może także posiadać dodatkowy obracak, rolkę poziomowania kłody i system zrzutu desek.

- W maszynie istnieje możliwość zamontowania systemu rampy załadowczej i odbiorczej, dzięki czemu do obsługi maszyny wystarczy jeden pracownik, który wyłącznie odbiera towar. W poprzedniej wersji maszyny wykorzystywaliśmy pracę dwóch osób do załadunku oraz odbioru towaru. W najnowszej maszynie, za pomocą wyposażenia hydraulicznego, materiał jest przesuwany na rampę, na której w swobodny sposób pracownik manipuluje gotowym produktem. Operator obsługujący maszynę nie musi w ogóle pomagać pracownikowi w odbiorze towaru. Poprzednią wersję obsługiwały trzy osoby, teraz wystarczają dwie, co oczywiście bezpośrednio przekłada się na niższa koszty - tłumaczy Roman Krawczyk.

 

 

Prosta obsługa

- Dla pracowników przejście z obsługi poprzedniego modelu na bieżący było bardzo płynne i nieskomplikowane. W modelu CZ-1/ZM WZM zwiększyła się liczba zamontowanych urządzeń hydraulicznych, zatem część operacji nie jest wykonywana ręcznie, a jedynie za pomocą gałek. Komputer jest również nowszy od poprzedniego, wygodny i prosty w obsłudze. Serwisant bardzo szybko wytłumaczył jego działanie. Już po dwóch godzinach pracownicy wiedzieli jak należy go używać. Nowoczesna hydraulika zastosowana została w prostych funkcjach, dzięki czemu nie obawiamy się o żadne usterki. W tym przypadku nowoczesność maszyny działa na jej korzyść i nie sprawia problemów w obsłudze - zapewnia właściciel zakładu.

 

 

Bezpieczne użytkowanie

 

- W maszynie zamontowano zabezpieczenia przeciwko uszkodzeniom, które pomagają wyeliminować ludzkie błędy. Poprzednie modele nie posiadały czujnika na odsunięcie korowarki i jeśli pracownik jej nie zauważył, mógł ją uszkodzić, chcąc rozpocząć proces cięcia. CZ-1/ZM WZM wyposażono w automatyczne zatrzymanie i przerwanie pracy, jeśli korowarka nie została odsunięta, co jest bardzo pomocne w codziennej pracy - twierdzi Roman Krawczyk.

 

 

 

Maszyna pracuje na jakość

CZ-1/ZM WZM pracuje w systemie jednozmianowym poza sezonem, a od maja do listopada na dwie zmiany.

- Nasi odbiorcy, zwłaszcza cieśle i dekarze, są bardzo zadowoleni z wyrobów. Wykonali już wiele domów i chętnie wracają do nas po ten sam materiał. Do niektórych wozimy towary nawet dwa razy w tygodniu. Czasem zdarzy się błąd operatora, który zada zły wymiar na maszynie, ale możemy od razu zareagować. Nie zdarzają się reklamacje z tytułu jakości cięcia. Dzięki dobrej inwestycji możemy być pewni doskonałego produktu końcowego, a klienci wzajemnie polecają nas sobie - mówi Małgorzata Krawczyk.

- Stali odbiorcy są bardzo zadowoleni z towaru. Składy budowlane niezmiennie zamawiają u nas towar praktycznie od 10 lat. Oczywiście pojawiają się nowi odbiorcy czy też znikają dotychczasowi, ale w większości związane jest to z ruchami na rynku oraz powstawaniem i zamykaniem się niektórych firm - informuje Roman Krawczyk.

 

 

Udana współpraca

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z najnowszej maszyny oraz produktu końcowego, jaki możemy na niej uzyskać. Dlatego niedługo zamawiamy kolejną, nieco inną maszynę Wirex - podsumowuje właścicielka zakładu.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z tą firmą. Kontakt jest szybki, w razie problemów od razu odwiedza nas serwisant i pomaga rozwiązać napotkane problemy. Części zamienne do maszyny są dostępne od ręki i w ciągu doby mogą dotrzeć do tartaku. Cenimy sobie elastyczność dostawcy, który dopasowuje maszyny pod nasze konkretne potrzeby. Nowe urządzenie produkcji Wirex zostanie zamontowane w pierwszym kwartale br. Cały czas pracujemy nad poprawą jakości wykonywanych towarów oraz zwiększamy moce produkcyjne - dodaje właściciel firmy.

FOTO: KD MEDIA

Copyright © Kurier Drzewny